CENTRUM MECZOWE 27 maja, 2018 15:00

Steelers
Będzin
26
20 I 0
6 II 0
0 III 0
0 IV 0
- OT -
0
Tigers
Kraków
rozwiń ͮ
 

Walka o play-off

Autor: Jakub Kaczmarek Opublikowano dnia: 25 maja 2018 | Komentarze: 0

W niedzielę o godzinie 15:00 w Będzinie, przy ul. Sportowej 4, miejscowi Hutnicy podejmą krakowskie Tygrysy. Gospodarze aktualnie zajmują drugie miejsce w grupie i dzierżą los w swoich rękach w kontekście awansu do rundy Dzikich Kart. Natomiast podopieczni Rafała Kozieła potrzebują cudu, żeby nadal liczyć się w tej walce, bowiem w tym sezonie nie wygrali jeszcze żadnego spotkania.

Gospodarz: Zagłębie Steelers Interpromex (2-2)
Gość: Kraków Tigers (0-4)
Data i godzina: 26 maja, godz. 15:00
Stadion: Ośrodek Sportu i Rekreacji, ul. Sportowa 4, Będzin
Liga: Topliga
Bilety: wstęp bezpłatny

Po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu niewielu wymieniało drużyny Zagłębia Steelers wśród kandydatów do awansu. Niefortunna porażka z Hammers na inauguracje, a późniejsza klęska z Mustangami nie zwiastowały niczego optymistycznego. Tymczasem, w drugiej połowie pierwszego starcia z Tygrysami, nagle ujrzeliśmy zespół, który uwierzył w swoje umiejętności, grający z pomysłem, mądrze i wyrachowanie. Spora w tym zasługa koordynatora ofensywy, Macieja Szczerby, który cały czas poszukiwał rozwiązań, które wreszcie uruchomiłyby jego zawodników. Kolejne zagrywki dostosowywał do ich umiejętności, aż w końcu znalazł złoty środek. To pozwoliło na zanotowanie pierwszego zwycięstwa oraz jakże cennego w Łaziskach Górnych, które wywindowało ich na drugie miejsce w grupie południowej, dzięki czemu teraz to od nich zależy ich własna przyszłość.

 

Tigers nie wygrali jeszcze meczu w tym sezonie, a nikt nie chce zakończyć sezonu serią porażek. Na pewno będą równie zmotywowani jak my w niedzielę. Dobrze pamiętamy, jak ciężkie warunki postawili nam u siebie, ale jesteśmy o ten jeden mecz bogatsi w wiedzę i sposoby, którymi możemy rozbić ich formacje. Przewidujemy bardzo twarde i wyrównane spotkanie.
Marcel Kramarczyk, trener główny Zagłębie Steelers Interpromex

 

Żeby móc awansować Hutnicy muszą bezwzględnie wygrać w najbliższą niedzielę, aby w ostatniej kolejce nie oglądać się na rywali i do starcia z Mustangami podejść bez żadnej presji. W przypadku gości, awans do kolejnej fazy wymagałby niewiarygodnego cudu. Nie dość, że musieli by wygrać pozostające dwie rywalizacje – z Zagłębiem oraz Hammers – licząc na ich porażki, to w stosunku większym niż ulegli w pierwszym meczu (odpowiednio, 0:12 i 0:20). Dodajmy, że w tym sezonie krakowianie nie zdołali zdobyć nawet najmniejszej możliwej ilości punktów w meczu. Zatem musieliby nagle przejść niewiarygodną metamorfozę, aby dokonać niewiarygodnego powrotu.

Rafał Kozieł, trener główny przyjezdnych, nie ukrywa, że tegoroczny sezon traktuje jako pierwsze, poważne przetarcie dla swoich zawodników, którzy dopiero nabierają doświadczenia. Każdy związany z tą organizacją jest przekonany, że to właśnie Ci zawodnicy będą stanowili o sile i jakości drużyny w kolejnych latach, lecz trzeba się liczyć z tym, że jest to proces długofalowy, a nie rozwiązanie krótkoterminowe. Na pozycję rozgrywającego w tym sezonie przymierzani byli dwaj zawodnicy – Bogdan Langner oraz Adrian Pomietło. Wydaje się, że ostatecznie tę rywalizację wygrał Langner, który jest w stanie zapewnić swojej formacji jakość za linią wznowienia akcji przy akcjach podaniowych oraz mobilność w rozwiązaniach biegowych. Za jego plecami wspierać go mają Kamil Dętka oraz Pomietło, z czego ten drugi równie obiecująco sprawuje się jako skrzydłowy. Na tę chwilę, jedyne czego brakuje tym zawodnikom, to doświadczenia w przewidywaniu sytuacji boiskowych oraz stabilność linii ofensywnej, która musi pracować nad połączeniem siły z odpowiednią techniką.

Mniej problemów sztab trenerski ma po drugiej stronie piłki, bowiem formacja obronna jest najjaśniejszym punktem całej drużyny. Na swoim koncie mają już osiem sacków oraz sześć odzyskanych posiadań (w tym jeden przechwyt). Na największego lidera wyrasta Patryk Kołodziej, który w przyszłości może być czołowym pass rusherem polskiego futbolu (14,5 tackli, 4,5 sacków), a obok niego wyróżnić można Michała Kasińskiego (14,5 tackli), Matthew Meyera (8,5 tackli, sack, 2x fumble recovery), Bartosza Mąkosę (8 tackli, 0,5 sacka), Mariusa Rongve (7,5 tackli, przechwyt, fumble recovery), Macieja Turzańskiego (7,5 tackli, fumble recovery) czy Jędrzeja Jędrzejewskiego (7,5 tackli). Ten ostatni popadł w mały regres w stosunku do początku sezonu, ale jak tylko wróci do optymalnej formy to może wyrosnąć na kolejnego lidera. W Płocku zabraknie jedynie Turzańskiego oraz Jarosława Rybarskiego (4 tackle, sack), jednak te absencje nie muszą mieć większego przekładu na występ całej formacji.

Będą musieli się jednak mocno natrudzić, aby powstrzymać zbilansowany atak gospodarzy. Maciej Bratuszewski jest gwarantem silnych i efektywnych biegów, które zazwyczaj przesuwają piłkę o 3-4 jardy, co w kontekście czterech prób wystarcza do osiągania pierwszych prób. Rośnie świadomość również w linii ofensywnej, która staje się pewniejszym kolektywem torując drogę swoim kolegom. Do tego, podania w stronę Piotra Żero bądź Przemysława Kapcia ostatnio przynoszą duże zyski. Trener Szczerba nie raz udowodnił, że potrafi wykorzystywać wszelkie słabości defensywy, a jego wachlarz zagrywek jest wyjątkowo bogaty. Przyjezdni muszą się więc liczyć z tym, że muszą być gotowi na różne rozwiązania, a to wymaga koncentracji przez wszystkie cztery kwarty. To właśnie druga połowa przesądziła o losach pierwszego meczu oraz indywidualne błędy obrońców.

Największą różnicę mogą zrobić obrońcy gospodarzy, których postawa niejednokrotnie zrobiła wrażenie. Karol Malik i Mateusz Sobala to dwa największe filary linii defensywnej, które umożliwiają skuteczną pracę korpusu linebackerów, m.in. Bena Cunninghama, który śrubuje swój wynik powaleń (26) i wykorzystuje wszelkie nadane mu okazje do pokazania swoich umiejętności. Duży przeskok jakościowy zrobili również zawodnicy z pozycji defensive backs, a więc Miłosz Lewandowski, Adrian Korzeb, Karol Barański, Filip Kramarz. Koncentracja, jeszcze lepsze czytanie gry oraz egzekucja ułożonej taktyki, to elementy, które wymagają drobnych poprawek i właśnie nad tym pracuje Marcel Kramarczyk (trener główny oraz odpowiedzialny za formację obronną).

Dodatkowym smaczkiem zbliżającego się meczu może być również historia pojedynków. Aktualnie jest ona na korzyść przyjezdnych, lecz ich przewaga zmalała do jednej wygranej, więc ewentualne zwycięstwo gospodarzy wyrówna ten bilans. Hutnicy są niezwykle zdeterminowani, żeby postawić kolejny wielki krok w stronę awansu do rundy Dzikich Kart. Po raz pierwszy w historii Zagłębia Steelers Interpromex na poziomie Topligi. W aktualnym składzie tylko trzy osoby pamiętają zwycięską fazę playoffs z 2009 roku w PLFA II (Marcin Bratuszewski, Maciej Szczerba i Marcel Kramarczyk), a co za tym idzie mistrzostwo w tej fazie rozgrywek. Jeśli Hammers przegrają z Mustangami w sobotę, a Hutnicy zwyciężą w niedzielę, będą mogli cieszyć się z miejsca w kolejnej fazie.

- Przed meczem ze Steelers w drużynie mamy atmosferę mobilizacji, żeby pozostawić po sobie lepsze wrażenie niż w poprzednich spotkaniach. Ciągle pracujemy nad atakiem,żeby zaczął funkcjonować tak, jak potrafi. W obronie pracujemy nad koncentracją i kryciem w grze podaniowej. Chcemy zdecydowanie poprawić grę górą zarówno w ataku jak w obronie. Tutaj mamy największe rezerwy. - stwierdza Rafał Kozieł, trener główny Kraków Tigers. - Poziom Tigers, Steelers i Hammers oceniam bardzo podobnie. Każdego z tej trójki stać na zwycięstwo z każdym. Nasze szanse oceniam 50/50, jednak patrząc przez pryzmat wyniku pierwszego meczu, zapewne to Hutnicy będą faworytem. Zrobimy jednak wszystko i zostawimy na boisku tyle sił ile mamy, żeby wracać do domu z tarczą. - dodaje.

- To ta faza sezonu zasadniczego, w której nie możemy sobie pozwolić już na żadne błędy i potknięcia. Cieszy mnie ogromnie rosnąca świadomość zawodników w tym aspekcie oraz świadomość boiskowa, to pozwala nam na uruchamianie nowych zagrywek i większą pewność w ich egzekucji. Tigers nie wygrali jeszcze meczu w tym sezonie, a nikt nie chce zakończyć sezonu serią porażek. Na pewno będą równie zmotywowani jak my w niedzielę. Dobrze pamiętamy, jak ciężkie warunki postawili nam u siebie, ale jesteśmy o ten jeden mecz bogatsi w wiedzę i sposoby, którymi możemy rozbić ich formacje. Przewidujemy bardzo twarde i wyrównane spotkanie. - zapewnia Marcel Kramarczyk, trener główny Zagłębia Steelers Interpromex.

Jakub Kaczmarek
j.kaczmarek@plfa.pl
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
61% do 39% (18 głosów)

TABELA

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Eagles 6 6/0 107 12
2. Kozły 6 3/3 8 6
3. Monarchs 6 2/4 -57 4
4. Husaria 6 1/5 -58 2

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Mustangs 6 6/0 216 12
2. Steelers 6 3/3 2 6
3. Hammers 6 3/3 -77 6
4. Tigers 6 0/6 -141 0

Sonda

Komu będziesz kibicował w rozgrywkach PLFA J-8?