CENTRUM MECZOWE 20 maja, 2017 12:00

Seahawks
Gdynia
56
21 I 8
14 II 0
14 III 0
7 IV 7
- OT -
15
Falcons
Tychy
rozwiń ͮ
 

Seahawks obronią półfinał?

Autor: Marcin Malinowski Opublikowano dnia: 17 maja 2017 | Komentarze: 0

W sobotę o godzinie 12:00, na Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni, zostanie rozegrany mecz ósmej kolejki Topligi. W tym spotkaniu Seahawks Gdynia podejmą Tychy Falcons.

Gospodarz: Seahawks Gdynia (3-2)
Gość: Tychy Falcons (3-2)
Data i godzina: 20 maja, godz. 12:00
Stadion: Narodowy Stadion Rugby, Ul. Kazimierza Górskiego 10, Gdynia
Liga: Topliga
Bilety: wstęp bezpłatny

W środku tabeli Topligi jest niezwykle ciasno i matematyczne szanse na bezpośredni awans do półfinałów mają aż cztery zespoły. Największa różnica jest pomiędzy drużynami, które w sobotę zmierzą się w Gdyni. Seahawks są pewni swego, ale nie zmienia to faktu, że z szacunkiem podchodzą do każdego przeciwnika. Falcons, chcąc od razu znaleźć się w półfinale, musieliby wygrać ogromną różnicą punktów. W każdym razie ewentualnym zwycięstwem mogą znacząco poprawić swoją pozycję wyjściową w rundzie dzikich kart.

Ani zawodnicy, ani trenerzy, ani zarząd nie biorą w ogóle pod uwagę tego, że możemy przegrać. Oczywiście nie lekceważymy Falcons, ale nasze ostatnie potyczki z Eagles oraz Outlaws, mimo że stoczone z niżej notowanymi zespołami, przypomniały, że jesteśmy wicemistrzem Polski, a przez ostatnie trzy lata graliśmy w finałach i jako jedyni do tej pory obroniliśmy tytuł.
Michał Radelicki, manager Seahawks Gdynia

Tyskie Sokoły, które debiutują w najwyższej klasie rozgrywkowej nie miały do tej pory okazji zmierzyć się z trzykrotnym triumfatorem Topligi i aktualnym wicemistrzem. Różnica klas wydaje się dość oczywista, choć sytuacja w tabeli wskazuje na zupełnie, co innego. Obie drużyny wyczuwają swoją szansę na zwycięstwo.

- Ani zawodnicy, ani trenerzy, ani zarząd nie biorą w ogóle pod uwagę tego, że możemy przegrać. Oczywiście nie lekceważymy Falcons, ale nasze ostatnie potyczki z Eagles oraz Outlaws, mimo że stoczone z niżej notowanymi zespołami, przypomniały, że jesteśmy wicemistrzem Polski, a przez ostatnie trzy lata graliśmy w finałach i jako jedyni do tej pory obroniliśmy tytuł. Wiem, że zawodnicy są zmotywowani. Wszyscy ciężko trenują i najważniejsza jest wygrana oraz zajęcie drugiego miejsca, a potem myślenie o półfinale - mówił Michał Radelicki, manager Seahawks.

- Podchodzimy do tego spotkania, jak do każdego innego. Nic specjalnego nie przygotowujemy. Chcemy zagrać swoje. Wnikliwie analizujemy spotkania Seahawks. W połowie sezonu zmienili rozgrywającego, więc ich styl wygląda teraz zupełnie inaczej. Jest dużo bardziej dynamiczny, a quarterback potrafi dużo więcej niż poprzedni: dobrze rzuca, ładnie czyta grę, a do tego potrafi pobiec. Z meczu na mecz pokazują, że coraz lepiej się rozumieją na boisku. Trenerzy ułożyli już plan na Jastrzębie – zobaczymy na ile uda się go wcielić w życie - stwierdził Jacek Kozub, wiceprezes Falcons.

W sezonie zasadniczym możemy odnaleźć jedną zależność. Gdynianie przegrali 9 kwietnia z Primacol Lowlanders Białystok 13:23, z którą ekipa z Tych kilkanaście dni później zwyciężyła na wschodzie Polski 20:17. Przedstawiciele Seahawks i Falcons nie widzą w tym jednak punktu odniesienia z powodu różnic kadrowych.

- Moim zdaniem nie mamy żadnej psychologicznej przewagi. Jeśli nie brać pod uwagę Panthers, to można stwierdzić, że Topliga jest bardzo nieprzewidywalna, a spotkania są wyrównane. Jeżeli się zmobilizujemy i wyjdziemy z takim nastawieniem, jak na pojedynek z Lowlanders, to wygramy. Wszystko siedzi w głowie - zauważył Kozub. - Tamten mecz nie ma w ogóle znaczenia, nie oddaje tego, czym dysponują oba zespoły. Lowlanders wystąpili wtedy bez swojego nominalnego rozgrywającego. Wiemy, jakim potencjałem dysponują białostoczanie w pełnym składzie. To zupełnie inna ekipa. Wynik byłby zupełnie inny, gdyby na boisku pojawił się Aaron Knight. Nie wiem, jak ze zdrowiem rozgrywającego Falcons, ale to może bardzo dużo zmienić - powiedział z kolei Radelicki.

Wspomniany zawodnik to Shane Truelove, który powinien wrócić na boisko i na pewno bardzo mocno wspomoże Sokoły. Zabraknie za to Mateusza Błazika, doświadczonego biegacza, lecz nie musi to być dużym problemem, gdyż zmienników, również mających za sobą wiele lat w futbolu, nie brakuje. W obronie Falcons liczyć będą zaś na Keitha Mikhaila. Amerykanin bardzo dobrze zna realia PLFA. Seahawks będą musieli sobie radzić bez Bartosza Chojeckiego, borykającego się z kontuzją kolana od czasu meczu z Warsaw Eagles. Godnie zastąpić powinni go jednak Gaweł Pilachowski i Jan Domagała. Dla Josepha Bradleya, nowego rozgrywającego, może to być dobry test przed decydującą fazą sezonu.

Podczas spotkania gospodarze zapewniają profesjonalny i fachowy komentarz, catering w wykonaniu Przystanku Foodtruck, specjalną strefę Klubu Kibica, konkursy z nagrodami dla kibiców, pokazy Baltica Cheerleaders, kącik dziecięcy, sklep SeahawksClothing, malowanie twarzy dla kibiców i oprawę muzyczną.

Marcin Malinowski
mm.marcinmalinowski@gmail.com
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
57% do 43% (109 głosów)

TABELA

Topliga

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Panthers 6 6/0 233 12
2. Lowlanders 6 4/2 74 8
3. Seahawks 6 4/2 106 8
4. Eagles 6 3/3 43 6
5. Falcons 6 3/3 -58 6
6. Husaria 6 1/5 -180 2
7. Outlaws 6 0/6 -218 0

Sonda

Czy którakolwiek z drużyn zagrozi w tym roku Panthers?