Z ostatniej chwili:

CENTRUM MECZOWE 5 cze, 2016 15:00

Kings
Kraków
33
7 I 6
20 II 6
6 III 7
0 IV 7
- OT -
26
Lions
Gliwice
rozwiń ͮ
 

Wygrali, ale strat nie odrobili

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 5 cze 2016 | Komentarze: 0

W rozegranym w niedzielę 5 czerwca meczu ósmej kolejki PLFA I Kraków Kings pokonali na własnym boisku Gliwice Lions 33:26. Mimo porażki Lwy zachowały drugie miejsce w pierwszoligowej Grupie Południowej. Z bilansem 3-3 Kings zajmują w niej obecnie trzecią lokatę. 

Zadania obu zespołów były dokładnie zdefiniowane. Lions potrzebowali zwycięstwa lub niewysokiej porażki by przybliżyć się do play-off. 17 kwietnia br. w Gliwicach Lwy pokonały Królów 42:13. Misją aktualnych mistrzów PLFA I było pokaźnych rozmiarów zwycięstwo. Tylko 30-punktowa, lub wyższa wygrana pozwoliłaby im przeskoczyć w tabeli rywala ze Śląska. 

Mamy niedosyt po tym meczu. Wygraliśmy, ale niewystarczająco wysoko by bardzo przybliżyć się od awansu do play-off. Są na to jeszcze minimalne szanse, ale nie czarujemy się - będzie ciężko.
Dominik Janda, linebacker Kraków Kings

Już pierwszy ciąg zagrań ofensywnych w wykonaniu przyjezdnych mógł zdusić morale Kings. W swojej raptem trzeciej akcji w ataku Lwy zdobyły przyłożenie. Jego autorem był mobilny Julius Childs, a podaniowym asystentem rozgrywający Michael Thomas. Mimo niekorzystnego obrotu spraw, gospodarze przystąpili do zmasowanego ataku. W jego efekcie uzyskali trzy przyłożenia z rzędu. Jeszcze w pierwszej kwarcie punktował Marcin Masłoń po podaniu reprezentacyjnego rozgrywającego Filipa Mościckiego. Na początku drugiej odsłony touchdown po podaniu Mościckiego uzyskał Paweł Tomeczek. Niedługo później po ładnym biegu za 6 punktów Masłonia i skutecznym podwyższeniu tego samego gracza za jeden było 20:6 dla Kings. 

Jeszcze przed przerwą Lwy obudziły się. Duet Childs - Thomas ponownie dostarczył cenne punkty gliwickiej ekipie. Tuż przed końcem pierwszej połowy serię gospodarzy wykończył krótkim biegiem Mościcki i po 24 minutach regulaminowego czasu gry krakowianie prowadzili 15 punktami. Wykonanie w pierwszych dwóch kwartach połowy zadania dawało mistrzom PLFA I nadzieję na happy end. 

Swoją sytuację zespół z Małopolski wydatnie poprawił po świetnym zagraniu Michała Dybowicza. Ponownie autorem dobrego podania był prezentujący znakomitą formę Mościcki. Rozbudzone nadzieje Kings szybko zostały rozwiane. Goście odpowiedzieli przyłożeniami Adama Nelipa i efektowną akcją powrotną Pawła Onaka. Defensor Lwów wykończył świetne zagrania formacji defensywnej, która wybiła piłkę rozgrywającemu gospodarzy. Po tym zagraniu Kings prowadzili już tylko 7 punktami. Rozbudzone apetyty Lions skłoniły gliwiczan do próby odzyskania piłki po swoim wykopie. Ten manewr nie powiódł się. Mecz zakończył się jednoprzyłożeniową wygraną krakowskich Królów. 

- Mamy niedosyt po tym meczu. Wygraliśmy, ale niewystarczająco wysoko by bardzo przybliżyć się od awansu do play-off. Są na to jeszcze minimalne szanse, ale nie czarujemy się - będzie ciężko. Na pewno nie składamy broni, w kolejnych meczach damy z siebie 200%. Lions nas dzisiaj niczym nie zaskoczyli. W grze naszej defensywy pojawiły się błędy indywidualne, które często kończyły się przyłożeniami rywali. Przed sezonem zmieniliśmy system obronny. Teraz głównie gramy strefą. Potrzebujemy jeszcze trochę czasu by czuć się w nowych ustawieniach komfortowo - powiedział Dominik Janda, linebacker Kraków Kings. 

- Po meczu z Rebels bardzo zbliżyliśmy się do awansu do półfinału PLFA I. Dzisiaj Kings musieli nie tylko wygrać, ale także pokonać nas bardzo wysoko. Trochę rozluźniło nas szybko zdobyte przyłożenie. Całkowicie przespaliśmy pierwszą połowę. Dopiero w trzeciej kwarcie zerwaliśmy się do odrabiania strat. Tuż przed końcem meczu byliśmy bardzo bliscy odzyskania piłki po naszym wykopie. Zabrakło centymetrów. Przed nami bardzo ciężkie spotkanie z tyskimi Sokołami. Przygotowujemy się do tego meczu, jak do każdego innego, ale zdajemy sobie sprawę jak wielką siłą po obu stronach piłki dysponują nasi kolejni rywale. Spróbujemy im sprostać. Na pewno będziemy chcieli uniknąć wyniku jakim nas uraczyli w pierwszym spotkaniu - skomentował Marek Ganczaruk, trener Gliwice Lions. 

Najlepszym zawodnikiem Kings był grający w drugiej linii obrony Dominik Janda. W ataku krakowian wyróżnili się running backowie Michał Dybowicz i Marcin Masłoń. Dobrze na skrzydle prezentował się Dariusz Nizioł. 

Filarami obrony gliwiczan byli liniowy Dariusz Warbisch i cornerback Bartłomiej Góral. W ataku, jak zwykle, pierwsze role odgrywali Michael Thomas, Julius Childs i Adam Nelip. 

Kolejny mecz Kings rozegrają za tydzień w Krakowie. Ich rywalem 12 czerwca będą AZS Silesia Rebels. Dzień wcześniej, 11 czerwca w Gliwicach Lions podejmą lidera - Tychy Falcons.

Kraków Kings - Gliwice Lions 33:26 (7:6, 20:6, 6:7, 0:7) 

I kwarta
0:6 przyłożenie Juliusa Childsa po 65-jardowej akcji po podaniu Michaela Thomasa
7:6 przyłożenie Marcina Masłonia po 10-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego (podwyższenie za jeden punkt Marcin Masłoń) 

II kwarta
13:6 przyłożenie Pawła Tomeczka po 13-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego
20:6 przyłożenie Marcina Masłonia po 20-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcin Masłoń)
20:12 przyłożenie Juliusa Childsa po 32-jardowej akcji po podaniu Michaela Thomasa
27:12 przyłożenie Filipa Mościckiego po 2-jardowej akcji biegowej

III kwarta
33:12 przyłożenie Michała Dybowicza po 70-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego
33:19 przyłożenie Adama Nelipa po 30-jardowej akcji po podaniu Michaela Thomasa (podwyższenie za jeden punkt Adam Nelip) 

IV kwarta
33:26 przyłożenie Pawła Onaka po 85-jardowej akcji powrotnej po odzyskaniu piłki zgubionej przez Kings (podwyższenie za jeden punkt Adam Nelip)
 

Mecz obejrzało 300 widzów. 

MVP meczu: Dominik Janda (linebacker Kraków Kings)

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
36% do 64% (94 głosów)

TABELA

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Outlaws 8 7/1 235 14
2. Dukes 8 7/1 202 14
3. Wilki 8 4/4 47 8
4. Seahawks S. 8 2/6 -99 4
5. Cougars 8 0/8 -385 0

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Falcons 8 8/0 357 16
2. Lions 8 5/3 -23 10
3. Rebels 8 4/4 -2 8
4. Kings 8 3/5 -50 6
5. Tytani 8 0/8 -282 0

Sonda

Która drużyna zajmie ostatnie miejsce premiowane awansem do play-offs?