CENTRUM MECZOWE 22 marca, 2015 13:00

Lowlanders
Białystok
0
0 I 21
0 II 20
0 III 8
0 IV 0
- OT -
49
Panthers
Wrocław
rozwiń ͮ
 

Pantery zapolowały na beniaminka

Opublikowano dnia: 22 marca 2015 | Komentarze: 0

W rozegranym w niedzielę 22 marca meczu pierwszej kolejki Topligi drużyna Primacol Lowlanders Białystok przegrała z Panthers Wrocław 0:49.

Panthers Wrocław z przytupem weszli w nowy sezon Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. Prowadzeni przez nowego szkoleniowca Nicka Johansena mieli zaskoczyć i zadziwić futbolową Polskę już w pierwszym meczu sezonu, czego dokonali z wielką łatwością. Ofiarą głodnego zwycięstw wicemistrza Polski padli beniaminkowie z Białegostoku. Ludzie z Nizin nie byli w stanie przeciwstawić się efektownie i twardo grającemu rywalowi. 

Pantery to niezwykle trudny rywal, który wykorzystał mnóstwo naszych błędów z pierwszej połowy. Zanim się rozkręciliśmy, to straciliśmy wiele punktów i już było praktycznie po meczu.
Rafał Bierć, prezes Primacol Lowlanders Białystok

Wrocławianie worek z punktami rozwiązali już w pierwszej serii ofensywnej. Amerykański rozgrywający Kyle Israel poprowadził ofensywę no huddle polegającą na niezwykle szybkim selekcjonowaniu zagrywek, które ma nie pozwolić defensywie na zmienienie ustawienia i przegrupowanie. Od jednego biegu Marcusa Simsa do drugiego mijało niewiele ponad 15 sekund. W bardzo krótkim czasie  Pantery wyszły na prowadzenie właśnie dzięki akcji najlepszego biegacza ostatniego sezonu niemieckiej GFL (German Football League), ligi która jest najmocniejszą w Europie.

Pantery punktowały również w kolejnej serii ofensywnej. Atak znów oparto na biegach Simsa, ale przyłożenie uzyskał Grzegorz Mazur po 10-jardowej akcji podaniowej. Warto podkreślić odważną decyzję trenera Johansena, który zdecydował się grać w czwartej próbie przy pięciu jardach do przejścia. Tą decyzją Johansen pokazał, że półśrodków nie będzie, co w ostatecznym rozrachunku opłaciło się. Israel podał do Dawida Tarczyńskiego co poprzedziło wspomniany touchdown Mazura.

Wicemistrzowie Polski nie zamierzali poprzestać na dwóch przyłożeniach i podwyższyli wynik kilka minut później po 52-jardowej akcji biegowej Simsa. Były zawodnik Schwaebisch Hall Unicorns przebił się środkiem przez wszystkie linie obrony pokazując niezwykłą szybkość na pierwszych 10-15 jardach. Lowlanders byli bezlitośnie karani za nieefektywność w ofensywie i bardzo kiepskie odkopywanie. Pantery regularnie rozpoczynały swoją serię ofensywną w okolicach środka boiska.

Nie inaczej było na początku drugiej kwarty. Kyle Israel podawał do Tomasza Dziedzica, Patryka Matkowskiego i Tarczyńskiego. Ten ostatni kompletnie niepilnowany odebrał lecącą sześć jardów przesyłkę. Piąte przyłożenie w tym meczu padło jednak po 7-jardowej akcji biegowej Simsa.

Ostatnie punkty w pierwszej odsłonie zdobył Grzegorz Mazur, który popędził 50-jardów lewą flanką wyprzedzając wszystkich rywali. Świetnym blokiem przy tej akcji popisali się m.in. Tarczyński. 

O pierwszej połowie ciężko mówić inaczej niż o rzezi niewiniątek. Lowlanders zdobyli zaledwie kilka pierwszych prób, ani razu nie meldując się na połowie rywala. Nie najlepiej zaprezentowali się Amerykanie białostoczan, którzy nie potrafili poradzić sobie z agresywną grą na linii wznowienia akcji. Twarda gra Panthers zaowocowała m.in. trzema powaleniami rozgrywającego przed linią w wznowienia akcji. Zagraniami takimi popisali się Bartosz Świątek, Przemysław Cudak i Robert Rosołek.

Druga połowa rozpoczęła się tak samo jak pierwsza. Kyle Israel posłał piłkę do Mazura, a ten bez większych problemów uciekł od obrońcy i zdobył przyłożenie po 74-jardowej akcji. Fatalnie w tej sytuacji zachował się m.in. Amerykanin Jvontez Blackmon.

Na szczęście gospodarze nie poddali się i w połowie trzeciej kwarty po kilku dobrych biegach Alexa Allena mogli pochwalić się zdobyciem kilku pierwszych prób. Gdy wydawało się, że punkty są kwestią czasu, Paweł Świątek przechwycił niedobre podanie Jabariego Harrisa.

W ostatniej ćwiartce na boisku zameldował się Bartosz Dziedzic. Quarterback reprezentacji Polski miał kilkanaście minut na pokazanie się z dobrej strony, ale w tej fazie spotkania oba zespoły były już myślami w szatni. Rozkojarzenie Panter wykorzystali gospodarze, a dokładnie Blackmon. Amerykanin wyrwał piłkę z rąk Miłosza Cynka notując jedyne efektowne zagranie w tym spotkaniu.

Panthers Wrocław rozgromili Primacol Lowlanders Białystok pokazując, że na starcie sezonu są w bardzo dobrej formie. Świetne zawody rozegrał Grzegorz Mazur. Skrzydłowy przyzwyczaił już fanów PLFA do gry na wysokim poziomie. Wiele jakości wniósł również Marcus Sims wspierany przez bardzo doświadczoną linię ofensywną. W barwach Lowlanders serce na boisku zostawił Damian Kołpak, a kilkoma ciekawymi akcjami popisał się Alexander Allen. Na słowa uznania za grę w drugiej połowie zasługuje również linia defensywna gospodarzy.

- Przegraliśmy, ale mieliśmy świadomość z kim gramy pierwszy mecz. Pantery to niezwykle trudny rywal, który wykorzystał mnóstwo naszych błędów z pierwszej połowy. Zanim się rozkręciliśmy, to straciliśmy wiele punktów i już było praktycznie po meczu. Na szczęście w drugiej odsłonie pokazaliśmy znacznie lepszą grę, nasza linia defensywna dusiła w zarodku wszelkie próby biegowe, za co powinna dostać piątkę z plusem. Wiemy, że stać nas na więcej, zwłaszcza w ofensywie - powiedział Rafał Bierć, prezes Primacol Lowlanders Białystok.

- Spodziewaliśmy się zwycięstwa, ale po bardziej wyrównanym pojedynku. Pierwszy mecz sezonu, w dodatku na wyjeździe zawsze jest trudny, ale my zagraliśmy bardzo dobrze. Zwłaszcza Marcus Sims pokazał, że to gracz z zupełnie innej półki - MVP ligi niemieckiej nie zostaje się przypadkowo. Teraz już myślimy o Kozłach. Od poniedziałku powrót do ciężkiej pracy i czas na przygotowanie do następnego pojedynku - podkreślił Jakub Głogowski, menedżer Panthers Wrocław.  

W następnej kolejce Lowlanders podejmą u siebie Husarię Szczecin. Rewanż za zeszłoroczny finał PLFA I już 29 marca. Natomiast Panthers dzień wcześniej zagrają w Poznaniu z Kozłami.

Primacol Lowlanders Białystok - Panthers Wrocław 0:49 (0:21, 0:20, 0:8, 0:0)

I kwarta
0:7 przyłożenie Marcusa Simsa po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn)
0:14 przyłożenie Grzegorza Mazura po 10-jardowej akcji po podaniu Kyle'a Israela (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn)
0:21 przyłożenie Marcusa Simsa po 50-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn)

II kwarta
0:28 przyłożenie Dawida Tarczyńskiego po 6-jardowej akcji po podaniu Kyle'a Israela (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn)
0:34 przyłożenie Marcusa Simsa po 7-jardowej akcji biegowej
0:41 przyłożenie Grzegorza Mazura po 50-jardowej akcji po podaniu Kyle'a Israela (podwyższenie za jeden punkt  Dawid Pańczyszyn)

III kwarta
0:49 przyłożenie Grzegorza Mazura po 74-jardowej akcji po podaniu Kyle'a Israela (podwyższenie za dwa punkty Marcus Sims)


MVP meczu: Grzegorz Mazur  (skrzydłowy Panthers Wrocław)

Mecz obejrzało 990 widzów.

 

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
48% do 52% (202 głosów)

TABELA

Topliga

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Panthers 10 10/0 390 20
2. Seahawks 10 8/2 109 16
3. Lowlanders 10 7/3 111 14
4. Eagles 10 6/4 70 12
5. Husaria 10 4/6 -49 8
6. Steelers 10 3/7 -188 6
7. Sharks 10 1/9 -208 2
8. Kozły 10 1/9 -235 2

Sonda

Komu będziesz kibicował w rozgrywkach PLFA J-8?