CENTRUM MECZOWE 20 maja, 2012 14:00

Tigers
Kraków
0
0 I 28
0 II 17
0 III 7
0 IV 0
- OT -
52
Eagles
Warszawa
rozwiń ͮ
 

Wykorzystać moment

Opublikowano dnia: 16 maja 2012 | Komentarze: 0

W najbliższą niedzielę, 20 maja, o godzinie 14:00, na stadionie Juvenii Kraków przy ulicy Na Błoniach 7 w Krakowie, rozegrane zostanie spotkanie siódmej kolejki Topligi. Dom-Bud Kraków Tigers podejmą w nim Warsaw Eagles.

Gospodarz: Dom-Bud Kraków Tigers (1-5)
Gość: Warsaw Eagles (4-2)
Data i godzina: 20 maja, 14:00
Stadion: Juvenia Kraków, przy ulicy Na Błoniach 7
Liga: Topliga
Bilety: wstęp wolny

Gospodarze przystąpią do tego spotkania podwójnie zmotywowani – ich zła sytuacja w tabeli pogorszyła się podwójnie po niedzielnej porażce w Poznaniu. Dla Tygrysów oznaczała to nie tylko przedłużenie serii przegranych do czterech, ale też stracenie ważnej przewagi w walce o miejsce premiowane awansem do fazy play-off, które teraz samodzielnie zajmują Kozły. Jedyny zespół, z którym krakowianie w tym roku wygrali.

- Czy nasze morale spadły po ostatnim meczu? Absolutnie nie: każdy kto go widział, wie, że nie ustępowaliśmy łatwo pola Kozłom – przekonuje Maciej Ginalski, kapitan defensywy zespołu ze stolicy Małopolski. Tłumaczy, że utrata 33 punktów w ten weekend to w dużej mierze zasługa indywidualnej gry „robiącego różnicę” Marka Philmore'a. Poza tym krakowianie mogli też mieć na swoim koncie o kilka przyłożeń więcej, ale zawodziły detale. - W ataku znów brakowało koncentracji. Kilkukrotnie byliśmy w czerwonej strefie przeciwników, ale nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Najwyższy czas to zmienić - dodaje Ginalski.

Paradoksalnie warszawskie Orły wydają się chwilowo zespołem, przy którym ofensywa Tygrysów mogłaby poprawić swoje osiągnięcia. Do niedawna niepokonani i przewodzący tabeli Eagles chyba nadal nie otrząsnęli się po pierwszej porażce sezonu, którą odnieśli dwa tygodnie temu we Wrocławiu. Zespół Phillipa Dillona pozwolił bowiem w ten weekend na własnym terenie zaskoczyć się Jastrzębiom, już do przerwy przegrywając 24 punktami. - Weszliśmy w ten mecz fatalnie w każdej formacji. Przez dwie kwarty nie potrafiliśmy wykonać tego, co sobie założyliśmy i to srogo nas kosztowało – mówi Brett Peddicord, kopacz warszawskiej ekipy.

Po przerwie Orły dodały jeszcze dwa przyłożenia i nie straciły ani punktu, ale to było ciągle za mało. Przegrana oznaczała dla nich spadek na trzecie miejsce. - Z tak dobrymi zespołami musisz grać świetnie przez cztery kwarty, a my tego nie zrobiliśmy. Ten tydzień spędzimy, więc na eliminowaniu błędów i ryzyka kar, które łapiemy w czasie spotkań. Jeśli to nam się uda, znów zaczniemy wygrywać, nieważne przeciwko komu – dodał Amerykanin, który w Krakowie spodziewa się prawdziwej batalii. - Oni walczą o czwarte miejsce, my o powrót na właściwą drogę. Są porządnym zespołem, więc rywalizacja będzie bardzo zacięta.

W pierwszym meczu tych dwóch zespołów wyraźnie górowały Orły (68:12). Runda rewanżowa nie rozpoczęła się jednak dla klubu ze stolicy dobrze i w wykorzystaniu tego momentu swojej szansy będą upatrywać Tygrysy. - Mocno pracujemy nad obroną i egzekucją zagrywek ofensywnych. Wiemy, czego się spodziewać po rywalu i zrobimy, co w naszej mocy, żeby ich zatrzymać – podsumowuje Ginalski. - Nie mamy problemów z motywacją. Chcemy nagrodzić naszych niesamowitych fanów, dając im półfinał rozgrywany na naszym terenie – obiecuje Peddicord.

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
25% do 75% (137 głosów)

TABELA

Topliga

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Seahawks 10 9/1 260 18
2. Eagles 10 8/2 282 16
3. Devils 10 7/3 206 14
4. Rebels 10 3/7 -190 6
5. Kozły 10 2/8 -165 4
6. Tigers 10 1/9 -393 0

Sonda

Komu będziesz kibicował w rozgrywkach PLFA J-8?