CENTRUM MECZOWE 12 maja, 2012 12:00

Lowlanders
Białystok
7
0 I 3
7 II 0
0 III 6
0 IV 0
- OT -
9
Spartans
Warszawa
rozwiń ͮ
 

Szczęśliwa dziesiątka

Opublikowano dnia: 12 maja 2012 | Komentarze: 0

W rozegranym w sobotę 12 maja meczu 4. kolejki PLFA I Warsaw Spartans pokonali na wyjeździe Lowlanders Białystok 9:6. Drużyna ze stolicy wygrała drugi mecz w tegorocznych rozgrywkach. Białostoczanie przegrali po raz pierwszy.

W deszczowe, sobotnie wczesne południe stanęły naprzeciw siebie drużyny, które przez wielu uznawane są za faworytów tegorocznych rozgrywek PLFA I. Już od pierwszego gwizdka zmarznięci kibice mogli delektować się popisami formacji defensywnych obu zespołów.

Trzy z dotychczasowych czterech starć Lowlanders ze Spartans kończyło się zwycięstwem drużyny z Podlasia. Ostatnią potyczkę, która została rozegrana prawie dokładnie dwa lata temu w Białymstoku, nieznacznie wygrali warszawianie.

W pierwszej kwarcie goście mieli okazję do zdobycia punktów, jednak ich seria ofensywna zatrzymała się na 20. jardzie od pola punktowego białostoczan. Skutecznym kopnięciem z pola popisał się etatowy kopacz Spartans Dariusz Marczak. Dzięki temu zagraniu przyjezdni wygrali skromnie pierwszą kwartę.

Największą zmorą Lowlanders w ostatnich sezonach była nie najlepsza dyspozycja ich formacji ataku. Ta przypadłość trapi białostoczan także w tym roku. W pierwszym meczu sezonu 2012 gospodarze sobotniego meczu pokonali Husarię Szczecin 13:12. Obie, jak się okazało zwycięskie, akcje punktowe wykonała jednak formacja obrony.

Wielkie brawa należą się Mateuszowi Gołosiowi, który popisał się futbolową mądrością. To zagranie zdecydowało o zwycięstwie, bo nie tylko pozwoliło nam wyjść na prowadzenie, ale wydaje się, że też przygasiło w Lowlanders ducha walki.
Roman Picheta, trener Warsaw Spartans

Przebłysk rosnącej formy w ataku drużyna z Podlasia zaprezentowała jeszcze przed przerwą, gdy ładne podanie rozgrywającego Damiana Kołpaka złapał Paweł Onufryjuk. Pierwszy, ofensywny  touchdown w 2012 roku pozwolił gospodarzom prowadzić do przerwy 7:3.

Decydującą dla losów meczu była akcja obronna w trzeciej kwarcie. Mocno uderzony Kołpak upadł na murawę i wypuścił piłkę. Większość zawodników uznało, że akcja zakończyła się, mimo iż nie zabrzmiał gwizdek sędziowski. Największą przytomnością wykazał się grający w środku drugiej linii obrony warszawian Mateusz Gołoś. Podniósł piłkę i na oczach niereagujących, zdumionych rywali wykonał 45-jardową akcję powrotną na przyłożenie.  W ten dość kuriozalny sposób warszawianie odzyskali prowadzenie, którego nie dali sobie wydrzeć do końca spotkania.

Mecz zakończył się zwycięstwem przyjezdnych 9:7. Tym samym Spartanie odnieśli 10 zwycięstwo z rzędu, licząc perfekcyjny, zeszły sezon. To obecnie najdłuższa passa zwycięstw we wszystkich klasach rozgrywkowych PLFA, a zarazem druga najdłuższa w historii ligi.

- Dzisiaj zmierzyły się dwie bardzo mocne defensywy. Nasz atak nie mógł znaleźć drogi do pola punktowego rywali, mimo tego udało nam się wygrać. Wielkie brawa należą się Mateuszowi Gołosiowi, który popisał się futbolową mądrością. To zagranie zdecydowało o zwycięstwie, bo nie tylko pozwoliło nam wyjść na prowadzenie, ale wydaje się, że też przygasiło w Lowlanders ducha walki. Później skutecznie zbijaliśmy zegar meczowy, w dużej mierze dzięki dobrym zagraniom biegowym Macieja Pobudkiewicza - skomentował Roman Picheta, trener Warsaw Spartans, dla którego to druga dziesięciomeczowa seria zwycięstw. Pierwszą tak imponującą passę miał jako trener Warsaw Eagles w sezonach 2006 - 2007.

- Mecz był wyrównany, ale myślę, że to my bardziej zasłużyliśmy na zwycięstwo. Spartanie nie mogli znaleźć sposobu na naszą obronę, ale nasza formacja ataku rozegrała kolejne fatalne spotkanie - powiedział Rafał Bierć, prezes Lowlanders Białystok. 23 czerwca drużyna z Podlasia dostanie szansę na rewanż, gdy w stolicy zagra ponownie ze Spartanami. - Naszym priorytetem jest poprawa gry ofensywnej. Samą obroną udaje się tylko z rzadka wygrywać spotkania - dodał Bierć.

W ofensywie Spartans brylował kwartet odbierających podania. Maciej Wudecki, Tomasz Ochnio, Patryk Grabarczyk i Dariusz Marczak złapali dużo piłek kierowanych przez rozgrywającego J Lunda. W obronie po jeden raz podanie rozgrywającego Lowlanders przechwytywali Łukasz Chmelik, Jakub Woźniak, Łukasz Kierepa i Marcin Goc.

Na ligową murawę Lowlanders ponownie wbiegną 27 maja, gdy na własnym boisku podejmą Husarię Szczecin. Dzień wcześniej, 26 maja w Płocku, Spartanie powalczą z Mustangami o trzecie zwycięstwo w sezonie.

 

Lowlanders Białystok - Warsaw Spartans 7:9 (0:3, 7:0, 0:6, 0:0)

I kwarta
0:3 37-jardowe kopnięcie z pola Dariusza Marczaka

II kwarta
7:3 przyłożenie Pawła Onufryjuka po 35-jardowej akcji po podaniu Damiana Kołpaka  (podwyższenie za jeden punkt Artur Zalewski)

III kwarta
7:9 przyłożenie Mateusza Gołosia po 45-jardowej akcji po odzyskaniu piłki zgubionej przez rywali

 

Mecz obejrzało 100 widzów.

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
51% do 49% (212 głosów)

TABELA

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Spartans 6 4/2 18 8
2. Lowlanders 6 4/2 45 8
3. Mustangs 6 2/4 -51 4
4. Husaria 6 2/4 -12 4

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Lions 6 5/1 58 10
2. Steelers 6 4/2 80 8
3. Owls 6 3/3 22 6
4. Knights 6 0/6 -160 0

Sonda

Komu będziesz kibicował w rozgrywkach PLFA J-8?